Opublikowano 2 komentarze

Filcowe zegary i patyczki – pomysły na rozgrzewkę i na wyciszenie grupy

Tykanie zegara z jednej strony przywodzi na myśl leniwe popołudnie u babci na wsi, gdzie czas zastygł nad kubkiem parującej herbaty, ale z drugiej – może kojarzyć się z ostrzegawczym, pełnym napięcia tykaniem bomby zegarowej. Na moich zajęciach wykorzystuję – odpowiednio do sytuacji – oba te skojarzenia.

Na pewno znacie takie momenty w czasie zajęć, gdy grupa jest za bardzo ożywiona, rozbrykana i trzeba szybko przyciągnąć uwagę dzieci, by pomóc im się wyciszyć. Wtedy może przydać się odpowiednio dobrana piosenka lub rytmiczanka.

Dawno temu zachwyciła mnie znaleziona w odmętach Internetu niezwykle prosta piosenka o rytmie wybijanym przez trzy zegary:

My grangfather’s clock goes tick, tock, tick, tock.
My small kitchen clock goes tick, tock, tick, tock, tick, tock, tick, tock.
My little wrist watch goes tick, tick, tick, tick, tick, tick, tick,
tick, tick, tick, tick, tick, tick, tick, tick, tick. STOP.

Ma ona w sieci wiele różnych wersji. Tej, która mnie urzekła najbardziej, niestety nie udało mi się ponownie odnaleźć. Ale na filmie, który zamieszczam poniżej, starałam się odtworzyć najwierniej to, co zapamiętałam.

Filcowe zegary skonstruowałam po to, by to, o czym śpiewamy, nie było dla dzieci kompletną abstrakcją. Trochę wstyd się przyznać, ale wycięłam je dosłownie na pół godziny przed wyjściem na zajęcia, dlatego nie są idealnie równe (proszę, nie przyglądajcie się zbyt wnikliwie). Ale używam ich skutecznie już od kilku lat i jakoś się przywiązałam do takiej ich, z lekka koślawej, formy.

Niech moje wyznanie będzie zachętą i motywacją dla tych, którym się wydaje, że wycinanie z filcu wymaga jakichś nadprzyrodzonych umiejętności.

Jak widzicie, podczas śpiewania powyższej piosenki wykorzystuję, oprócz zegarów, także kolorowe drewniane patyczki z popularnej gry Studnia Jakubowa. Mogą one służyć zarówno do wybijania rytmu, jak i do prezentowania trzech typów zegarów za pomocą gestów.

Rozdaję dzieciom po dwie sztuki, instruując uprzednio, co można a czego nie można robić z patyczkami. W starszych grupach przy rozdawaniu można wymagać od dzieci, by powiedziały – rzecz jasna po angielsku – o jaki kolor proszą. Często kolor ma dla nich największe znaczenie.

Rytmiczankę powtarzamy zwykle kilka razy. W zaprezentowanej wyżej formie pełni ona funkcję wyciszającą, wymaga bowiem od uczniów chwilowego skupienia na rytmie i uważności na końcowe STOP.

Ale kiedy piosenka jest już uczniom dobrze znana, można zaprosić ich do wspólnego marszu w rytm jej słów. Ponieważ dzieci w wieku przedszkolnym często jeszcze mają trudności z maszerowaniem po kole, warto wykorzystać chustę animacyjną, która będzie pełnić rolę tarczy zegarowej. W takiej formie piosenka będzie pasowała raczej na rozgrzewkę.

Rytm zegara towarzyszy także innej rytmiczance, którą ja poznałam za sprawą pań z kanału Jbrary (https://www.youtube.com/watch?v=luq0w_GMHU0&list=PLcw3Y8sV0xpuJE0x8IPL0X37a6UnW4l7q&index=9&t=1s), ale ma ona również sporo innych wersji. Tu także przydają się patyczki. Nie tylko do wystukiwania rytmu, ale też do demonstrowania różnych zwierząt.

Można też zmienić kolejność i najpierw zaprezentować zwierzaka za pomocą patyczków, a dopiero potem odkryć jego podobiznę kryjącą się za domkiem. Dzięki temu dzieci będą mogły spróbować zgadnąć, co symbolizuje dane ułożenie patyczków.

Rytmiczanka ma zdecydowanie pobudzający charakter, więc warto sięgnąć po nią, kiedy grupę dopada ospałość i znużenie. Dzieci lubią przy pomocy patyczków przeobrażać się w różne zwierzęta. Jest to taka namiastka przebieranek.

Gorąco polecam wykorzystanie na zajęciach motywu zegara i jego niemal organicznego rytmu. Myślę, że prezentowane przeze mnie piosenki i zabawy mogą służyć nie tylko ćwiczeniom językowym, ale również rozwijaniu się takich kompetencji jak poczucie rytmu, słuch, czy po prostu uważność i koncentracja.

2 komentarze do: “Filcowe zegary i patyczki – pomysły na rozgrzewkę i na wyciszenie grupy

  1. Ale super pomysły! Uczę nie angielskiego, a muzyki, ale zastosowanie filcowych gadżetów widzę też na swoich zajęciach! A piosenkę o zegarach kradnę od razu 😉

    1. Dzięki Muuuuza! Tak, piosenka o zegarach na zajęcia z muzyki/rytmiki nadaje się doskonale :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *