Opublikowano Dodaj komentarz

Filcowe pomoce z naprasowywanki – tutorial

Przygotowanie estetycznie wyglądających filcowych pomocy naprawdę nie musi wymagać jakichś specjalnych umiejętności i niezwykłych talentów oraz ogromnych nakładów pracy. Dziś chciałabym Wam zaprezentować prosty i szybki sposób na stworzenie własnego filcowego zestawu przy pomocy papieru do naprasowywanek.

Kiedy posiadam fajny zestaw rysunków lub zdjęć do opowiedzenia na przykład jakiejś historyjki lub zaśpiewania piosenki, chętnie wykorzystuję metodę naprasowywania, bo oszczędza mi ona sporo czasu.

Mam kilka własnych filcowych zestawów, które przygotowałam w ten sposób, zwykle są to ilustracje popularnych bajek lub rymowanek. Dziś postanowiłam sięgnąć po znaną historyjkę o rzepce – „The Enormous Turnip” i na jej przykładzie pokazać, jak stworzyć samodzielnie takie materiały.

Co będzie potrzebne?

  • Komputer, za pomocą którego wyszukamy obrazki, które chcemy wydrukować.
  • Drukarka z możliwością drukowania w kolorze.
  • Arkusz/e białego (lub innego jasnego, np. beżowego, kremowego) filcu.
  • Papier do naprasowywanek do jasnych tkanin.
  • Żelazko i deska do prasowania.
  • Dobre nożyczki.

Najpierw musimy oczywiście zdecydować, jakie obrazki chcemy wydrukować. Ja użyłam akurat rysunków, które już jakiś czas temu pobrałam z platformy Twinkl, a które miały mi posłużyć do stworzenia postaci do historyjki o wielkiej rzepce.

Obrazki były rozmieszczone na trzech stronach A4, na szczęście udało mi się je tak poukładać, że zmieściły się na jednej stronie, co pozwoliło mi zaoszczędzić papier i filc.

Gdy mamy już przygotowaną stronę z obrazkami, arkusz papieru do naprasowywanek wkładamy do drukarki tak, by wydruk pojawił się na jego gładkiej stronie.

W opcjach drukarki ustawiamy najwyższą możliwą jakość wydruku (to naprawdę ważne, bo tylko wtedy nasze materiały będą czytelne i dobrze widoczne) i zaznaczamy opcję – ‚odbicie lustrzane’ (jest to istotne zwłaszcza, gdy pojawiają się w naszych rysunkach cyfry lub napisy), a następnie klikamy – ‚drukuj’.

Tak przygotowaną kartkę kładziemy zadrukowaną stroną na arkuszu filcu i zaprasowujemy ją rozgrzanym żelazkiem przez około 1,5-2 minut. Należy przy tym pamiętać, by wyłączyć funkcję pary!

Po całkowitym ostygnięciu delikatnie oddzielamy papier od warstwy, która przylgnęła do filcu i powoli go ściągamy.

Jak widać, jest to dziecinnie proste! 😉

Teraz pozostaje tylko wyciąć poszczególne postaci i gotowe!

Polecam tę metodę zwłaszcza w sytuacji, gdy zależy nam na szybkim przygotowaniu efektownych pomocy.

Ma ona też tę zaletę, że łatwo jest powielić cały zestaw. Można ich wtedy przygotować kilka, podzielić większą grupę dzieci np. na trzy/ cztery mniejsze i każdej z nich wręczyć komplet postaci. Uczniowie mogą wówczas samodzielnie nimi manipulować i wykonywać określone zadania związane z daną historyjką lub wspólnie z nauczycielem ją opowiadać.

Gorąco polecam!

*Na rynku istnieją też naprasowywanki do ciemnych tkanin. Takich też używałam i osobiście ich nie polecam, bo przy nich ściąganie papieru po naprasowaniu było według mnie bardziej pracochłonne.

**Papier do naprasowywanek można bez problemu zakupić w internecie. Ja swój kupowałam na Allegro.

Opublikowano Dodaj komentarz

Sprawdzony sposób na letnie upały – filcowe lody owocowe

Oto kolejny wakacyjny temat, którego nie może zabraknąć na zajęciach w przedszkolu. No bo sami przyznajcie – czy znacie dziecko, które nie lubiłoby lodów? No właśnie…

Poza tym lodowe kulki są świetną okazją do powtórzenia słownictwa takiego jak: kolory, nazwy owoców, liczebniki (możemy przecież policzyć gałki), czy np. konstrukcji: „Can I have a …?” Możemy przy okazji wprowadzić także słowa takie jak: ice cream cone, flavor itp.

Takie kolorowe filcowe desery można przyrządzić w bardzo prosty sposób. Wystarczy wyciąć kilka kółek w odpowiednich barwach i dwa stożki imitujące lodowe rożki, które można łatwo ozdobić, rysując na nim flamastrem przecinające się ukośne linie.

Jeśli natomiast chodzi o owoce, to możecie skorzystać z przygotowanego przeze mnie szablonu, który wystarczy wydrukować, a następnie przekalkować na arkusz filcu i wyciąć.

Tak przygotowane pomoce posłużą nam do zabawy w robienie lodów. Oprócz filcowych materiałów przyda się także łyżka do lodów oraz średniej wielkości miska.

Wszystkie kulki lodów wrzucamy do miski i staramy się nie zdradzać dzieciom jej zawartości. Na tablicy natomiast umieszczamy filcowy wafelek oraz różnobarwne owoce, przypominając wspólnie z dziećmi nazwę każdego z nich.

Zapowiadamy dzieciom, że zamierzamy upichcić wspólnie owocowe lody. Instrukcją wykonania lodów będzie – trochę przeze mnie przerobiona – piosenka Magical Rainbow Stew, którą zaczerpnęłam od mojej ulubionej filcowej twórczyni – Wendy z Flannel Board Fun (https://flannelboardfun.com/, bardzo polecam śledzenie jej kanału na You Tube, gdzie piosenkę tę można usłyszeć: https://www.youtube.com/watch?v=oE1M7ucAAN0)

A oto moja – lodowa wersja tego utworu:

Take a banana, put it in the bowl.
Stir it and freeze it. It’s getting cold.
Take it out. What’ll it be?
The yummiest yellow ice cream you ever did eat!

W czasie śpiewania powyższej zwrotki wrzucamy do miski jeden owoc (tu akurat banan), udajemy, że mieszamy miksturę, a potem szczękamy zębami, żeby pokazać, że robi się zimno. Lodowe gałki wyjmujemy z miski za pomocą łyżki do lodów i umieszczamy na tablicy w wafelku.

Po kolei każdy z owoców zamieniamy w lody, oczywiście cały czas śpiewając adekwatną zwrotkę, aż utworzy się na stożku piękna kolorowa piramidka, albo nawet dwie.

Lody gotowe, a więc przystępujemy do degustacji. W tym celu rozdajemy dzieciom papierowe lodowe kubeczki, np. takie z Flying Tiger:

A do naszej miski wrzucamy spory zapas kulek w różnych kolorach, mogą to być kulki zrobione z kolorowych papierów lub bibuły albo np. takie włochate pompony:

Nauczyciel łyżką do lodów nakłada dzieciom „lodowe” kulki do papierowych kubeczków. Od starszych przedszkolaków możemy wymagać sformułowania prośby: „Can I have some ice cream, please?”.

A na pytanie nauczyciela: „What flavor?” – oczekujemy odpowiedzi, np.: „One banana and one strawberry, please”. Na pewno znajdą się też dzieci chętne, by wcielić się w rolę lodziarza. Czemu nie?

Po takiej zabawie możemy zaprosić uczniów do wykonania pracy plastycznej. Mogą namalować swoje ulubione lody, albo np. wykleić je za pomocą kulek z bibuły.

A jakie są Wasze lodowe pomysły? Zapraszam do dzielenia się w komentarzach.

Smacznego! 🙂

Opublikowano 1 komentarz

Co w morzu piszczy? – podwodna zabawa w chowanego

Letnie zajęcia to dobry moment na oswojenie rybek, ośmiornic, rekinów i innych morskich stworzeń.

Nie wiem, jak Wy, ale ja na okoliczność tego tematu jestem dość dobrze zaopatrzona. Posiadam kilka różnych zestawów podwodnych zwierząt: od tradycyjnych flashcards, przez kąpielowe zabawki, czy mini-akwaria na rzepy oraz drewniane rybki z magnesem do łowienia na wędkę, aż po moje ulubione pomoce filcowe. Te ostatnie chciałabym Wam dziś przedstawić, oczywiście wraz z moimi pomysłami na ich wykorzystanie.

Poznajcie moich milusińskich, którzy oczywiście najlepiej prezentują się na niebieskim tle:

Do wprowadzenia nazw podwodnych zwierząt korzystam najczęściej z jednej z dwóch zaprezentowanych niżej piosenek. Śpiewając, po kolei umieszczam na tablicy mieszkańców oceanu i demonstruję przypisane każdemu z nich gesty, oczywiście zachęcając uczniów do pokazywania razem ze mną.

ANIMALS IN THE SEA
(na melodię ”The Wheels Of The Bus”)

The crab in the sea goes snap, snap, snap, (nasze dłonie naśladują szczypce kraba)
The crab in the sea goes snap, snap, snap,
all day long.

The fish in the sea goes… (niemy dźwięk ustami)
The turtle in the sea goes hide and seek… (zakrywamy i odsłaniamy twarz rękoma)
The seahorse in the sea goes up and down… (poruszamy ręką w górę i w dół, dłoń lekko zaokrąglona)
The starfish in the sea goes blink, blink, blink… (dłoń zamyka się i otwiera – robi gwiazdki)
The octopus in the sea goes wiggle, wiggle, wiggle… (machamy naprzemiennie palcami dłoni)
The shark in the sea goes hunting, hunting, hunting… (robimy z dłoni płetwę rekina nad głową)

COLOURS OF THE SEA
(na melodię ”Twinkle Twinkle Little Star”)

Red and yellow, blue and green,
these are the colours of the sea.
Red like a crab, yellow like a fish,
blue like a shark and green like a seaweed.

Red and yellow, blue and green,
these are the colours of the sea.
Red like an octopus, yellow like a starfish,
blue like a seahorse and green like a turtle.

Do utrwalania wprowadzonego słownictwa proponuję dwie zabawy przy użyciu filcowej tablicy.

  1. Kalambury – jedno dziecko staje tyłem do tablicy, a przodem do grupy. Nauczyciel wskazuje wybrane zwierzę na tablicy, a dzieci mają je pokazać za pomocą gestów dziecku zgadującemu. Od dzieci starszych możemy wymagać udzielenia odpowiedzi w postaci pytania: Is it a…? I wtedy grupa odpowiada: Yes, it is albo: No, it isn’t.

  2. What is missing? w nowej odsłonie – nauczyciel odwraca tablicę tyłem do dzieci i zakrywa jedno ze zwierząt filcową muszlą. Następnie odwraca tablicę z powrotem w stronę uczniów i recytuje rymowankę:

    Look around really well.
    Who is hiding behind the shell?

    Rymowankę można też zaśpiewać na melodię ”Mary Had A Little Lamb”, powtarzając odpowiednią liczbę razy drugą połowę każdego z wersów:

    Look around really well, really well, really well.
    Who is hiding behind the shell, behind the shell?

    Uczniowie zgadują, które stworzenie schowało się za muszlą. Po przyswojeniu rymowanki rolę nauczyciela może przejąć któreś z dzieci. Można zaskoczyć dzieci, zakrywając nagle np. dwa zwierzaki. Muszla jest dość pojemna.


Jak Ci się podoba w moim podwodnym filcowym świecie? Będzie mi bardzo miło, jeśli napiszesz o tym w komentarzu.

A jeśli chciałbyś/chciałabyś stworzyć własny podmorski zestaw, zapraszam po szablony do druku.
Ostrzegam, czeka Cię trochę wycinania, ale wystarczą dobre nożyczki, muzyka lub audiobook w tle, odrobina cierpliwości i na pewno dasz radę :).

Tutaj i tutaj poczytasz więcej na temat tablicy filcowej, a tutaj dowiesz się, jak samodzielnie ją skonstruować.

Życzę owocnych wakacyjnych zajęć! 🙂